Dlaczego zlikwidowałem Facebooka?

Ponad pięciuset "znajomych", którzy chwalili moje zdjęcia i publikowane posty.

Pewne formy współpracy na zasadach wymiany informacji - czy to tekstowych, czy też medialnych.

Czułem jak moje ego rosło w siłę - poprzez pospolite wazeliniarstwo.

Z ponad pięciuset znajomych na tym portalu, który podbił świat, i którego pospolity już symbol "Lubię to" zdominował nawet produkty żywnościowe oraz cały rynek sprzedaży z różnych branż, tylko dziesięć osób znałem osobiście.

Czy można tu mówić o czymś co jest dobre?

Nie będę publicznie wygłaszał swojej oceny w tej sprawie. Jedno wiem - osoba w pełni świadoma konsekwencji wynikających z posiadania profilu na FB, nigdy nie założy tam konta.

Zostałem uwikłany w publiczny syf. Ktoś za pośrednictwem reklam na szeroką skalę, zarobił krocie. Ja stałem się ofiarą publicznych pomówień i oskarżeń o rozsiewanie spamu, którego nie byłem autorem.

FB to nic dobrego. Brak świadomości pogrążył już sporą ilość osób. Dzięki nim twórca FB jest jednym z najbogatszych ludzi na ziemi. Zdobywając informacje od różnych instytucji jest w stanie zdominować i zmanipulować każdy rynek, każdą branżę, i nie tylko to.

Lub Las

Zachowaj ostrożność i zdrowy dystans do rozrywki!

Lub Las, dzięki któremu oddychasz zdrowym powietrzem.

Zdobądź wyższą świadomość otaczającego Cię świata i ciesz się zdrowiem!

Forest Hunter

English version
Forest na Facebooku

190

Fundacja
ZMIEŃMY
ŚWIAT
Fundacja ZMIEŃMY ŚWIAT

Galeria Tygiel Rozmaitości

Wodzisław Śląski 44-300, ul. Zamkowa 3

Galeria Tygiel Rozmaitości

Akademia Bosej Stopy

Akademia Bosej Stopy

NAJNOWSZE PROPOZYCJE

NAJNOWSZE MYŚLI

FOREST HUNTER

Forest Hunter Wodzisław jest ponad siedemset letnim miastem, to tutaj mieszkam i poprzez tę stronę „Wodzisławski las”, staram się ukazać wszelkie cenne walory znajdującej się tu przyrody, która jest mało znaczącym elementem dla zwykłego „Kowalskiego”. Stoję jakby z boku całego tego harmidru i obserwuję otaczające mnie społeczeństwo w którym tylko nieznaczne jednostki się wyróżniają.

Interesują mnie niekonwencjonalne- nie standardowe rozwiązania ekologiczne, dzięki którym można byłoby ochronić przyrodę miasta Wodzisławia. W wyzutym z naturalnych uczuć społeczeństwie nie trudno jest dostrzec też wymalowany na twarzach większości przechodniów ogólnie rozszerzający się OBSKURANTYZM. Agresja w pracy, rywalizacja, manipulacja społeczeństw i środowisk sterowanych dogmatycznym wzorcem grup religijnych, tudzież innych manipulacji mających na celu zwiększenie ogólnej konsumpcji społecznej. Wśród takiego społeczeństwa żyję i próbuję także zwrócić uwagę, że takie zachowania społeczne i wzorce spędzają sen z powiek ludzi, którzy mają w sobie sporo dobrych cech. Kierują się zdrowym wzorcem i być może staroświeckim ale jednak utrzymującym ich przy życiu. Jak w takim razie wygląda twoje życie? Czy gnasz za pieniędzmi, co raz to nowszymi trendami mody i bumu konsumpcyjnego, który wyniszcza twój zdrowy tkwiący jeszcze gdzieś wewnątrz sposób patrzenia na świat, który niechybnie zmierza do zagłady? Z tego też powodu uważam i czuję się w obowiązku przekonać do tego innych- że nieodzownym elementem nowego sposobu myślenia o świecie powinna stać się etyka KONSERWACJONIZMU (ochrony przyrody). Bogactwo form życia, czyli zróżnicowanie biologiczne albo bioróżnorodność- od ekosystemów, przez gatunki w obrębie ekosystemów, aż po geny w obrębie gatunków- znalazło się w stanie zagrożenia.

Obserwujemy masowe ginięcie gatunków, nie tylko w Europie czy w Wodzisławiu ale zwłaszcza w rejonach tropikalnych, gdzie zróżnicowanie biologiczne jest większe. W bilansowaniu gospodarki danego kraju ekonomiści zwykle nie uwzględniają wszystkich kosztów, do których należy także utrata i zniszczenie zasobów naturalnych. Można w jakimś kraju wyciąć wszystkie drzewa, wydobyć wszystkie najcenniejsze minerały ( węgiel, żelazo, miedź, itp…), opustoszyć łowiska, doprowadzić do erozji gleby, wyczerpać wody gruntowe, a mimo to zapisać wszystkie dochody po stronie zysków, nie traktując utraty zasobów jako kosztów. W tej sprawie biolodzy i ekolodzy do których nieskromnie mógłbym się po części zaliczyć są w zasadzie zgodni: jedyny sposób ochrony Stworzenia polega, przy istniejącym stanie wiedzy, na zachowaniu naturalnych ekosystemów. Zważywszy na to jak kurczą się naturalne siedliska, nawet tak proste rozwiązanie stawia nas w obliczu onieśmielająco trudnego zadania. Niemniej ludzkość musi znaleźć sposób na to, by bezpiecznie prześlizgnąć się przez wąskie gardło rozwoju, nie niszcząc przy tym środowiska naturalnego, od którego zależy los pozostałych istot na Ziemi. Ogólnie jakakolwiek wiedza zdobyta we wszystkich dziedzinach życia daje początek ewolucji nowej populacji istot ludzkich - nauka z całego zakresu tej wiedzy i we wszystkich dziedzinach życia.

Żeby jednak dzisiaj móc zrozumieć wszystko trzeba byłoby żyć co najmniej 500 lat co w dzisiejszym stanie duchowym społeczeństwa, nauki i techniki farmakologicznej czy medycznej nie jest możliwe. Społeczeństwo musi jeszcze wyewoluować w znacznym okresie czasu by wydoskonalić taką istotę myślenia- rozwinąć świadomość i postrzeganie pewnych praw życia związanych z dziedzinami o jakich pisali Albert Einstein itp.. naukowcy. Musi nastąpić jedność tej wiedzy, czyli KONSILIENCJA.

Fus Michał
Forest Hunter

Marusze
© 2016 Piotr Kowalski